Historia kościoła św. Jana Chrzciciela w Bruśku

Wieś Brusiek, położona na trasie Koszęcin – Tworóg, znana jest co najmniej od XIV wieku, kiedy to ówcześni właściciele tej miejscowości wybudowali tu pierwszą hutę. Nie wiadomo, czy kuźnik Brusiek zapożyczył miejscowości swego nazwiska, czy też sprawa przedstawiała się odwrotnie. Pewne jednak jest, że pierwszymi kuźnikami uchodzącymi za najlepszych w swym fachu byli Bruśkowie.
Z bruśkowskich przodków wywodził się także Walenty Roździeński, syn Jakuba Bruśka, który swoje nazwisko przyjął od Roździenia – dzisiejszej dzielnicy Katowic. Mistrz Walenty był autorem wierszowanego dzieła pt.: „Officina Ferraria – abo huta y warstat z kuźnicami szlachetnego dzieła żelaznego”, wydanego w roku 1612, w którym opisał nie tylko kunszt sztuki kuźniczej, ale również krainę swoich przodków.
Brusiek od XIV wieku stale się powiększał i pod koniec XVIII stulecia zamieszkiwało tą leśną osadę 600 stałych mieszkańców, głównie z kuźniczym rodowodem. Również do pustej dzisiaj szkoły uczęszczało w przeszłości wiele dzieci. Statystyka sadowskiej parafii zanotowała, że w roku 1848 do szkoły w Bruśku uczęszczało 164 dzieci, zaś w roku 1857 – 101 uczniów.
Historia Bruśka jest ciekawa nie tylko dla znawców „dzieła żelaznego”, ale również ze względu na znajdujące się tutaj zabytki. Szczególnie piękny jest drewaniny kościół z połowy XVII wieku p.w. św. Jana Chrzciciela.
Bruśkowski drewniany kościółek pamiętający dawne świetne czas kuźniczego trudu stoi na skraju wioski. Do dzisiaj nie wiadomo kiedy wybudowano pierwszą świątynie w tej miejscowości – prawdopodobnie było to w XV wieku w miejscu dzisiejszego kościółka. Nie wiemy także, co się stało z pierwotnym kościołem, czy pochłonął go pożar, czy zniszczyła burza, czy też po prostu „zestarzał się” i trzeba go było zastąpić nowym.
Dzisiejszy kościółek został zbudowany w połowie XVII wieku na pewno przed 1670 rokiem. Sadowskie księgi pogrzebowe zanotowały, że w latach 1675 – 1758 pochowano w części prezbiterialnej około 10 osób zasłużonych dla tego kościoła. Również pod wieżą znajduje się grób byłego dozorcy huty Liszczyka, który zabił się spadając z wieży kościelnej.
Od niepamiętnych czasów, zapewno od XIV czy XV wieku znajduje się przy kościele cmentarz, na którym grzebano robotników bruśkowskiej kuźnicy i trzech sąsiednich hut: z Drutarni, Pustej i Plaplińskiej oraz członków ich rodzin. Groby zmarłych przeozdabiano odlanymi w hucie krzyżami, które jeszcze dziś można spotkać na cmentarzu. Inne ciekawe metalowe krzyże umieszczono na wieżach kościoła.
Bruśkowski kościółek zbudowany jest z drewna, konstrukcji zrębowej, orientowany. Wieża słupowa, szalowana deskami znajduje się w zachodniej części kościoła. Prezbiteriu krótkie, zamknięte ścianą prostą, graniczy od strony północnej z małą prostokątną zakrystią. Nawa na planie zbliżonym do kwadratu, przy niej prostokątny przedsionek konstrukcji słupowej. Mały chór muzyczny, z niewielkimi organami, wsparty na dwóch drewnianych słupach. Wszystkie okna półkuliste, odrzwia od północy do przedsionka i nawy zamknięte łukiem półkulistym z mieczowaniami. Dachy siodłowe pobite gontami, podobnie ściany nawy, prezbiterium i zakrystii.
Pozostałe ściany kościoła szalowane deskami. Nad nawą sześciokątną wieżyczka przeznaczona na sygnaturkę z latarnią o baniastym kształcie pobita gontami.
Wnętrze kościoła ozodbił w roku 1693 Wawrzyniec Grochowski piękną polichromią szablonową. W kościółku znajduje się mały ołtarz z obrazem św. Jana Chrzciciela z połowy XVIII wieku, drewniana chrzcielnica z datami 1400 i 1882.
W kościółku znalazły także schronienie po II wojnie światowej dwie bardzo stare rzeźby z XVI wieku przedstawiające św. Anne i Matke Boską (rzeźby te zostały prawdopodobnie wyrzucone z rosyjskiego transportu wracającego z zachodu na wschód w 1945 roku).
Protokoły kanoniczne wrocławskiej Kurii Biskupiej wspominają bruśkowski kościółek jako filię ogromnej sadowskiej parafii.
W 1679 roku napisano „… w pobliżu huty znajduje się drewniana kaplica p.w. św. Jana Chrzciciela, w której sadowski proboszcz raz w roku odprawia nabożeństwo. Miejscowość o parę dużych mil oddalona od kościoła parafialnego, zaś droga prowadzi przez gęste lasy i zarośla. Nauczyciel Szymon Czubek służy pilnie już sześć lat. Za swe posługi otrzymuje rocznie od kościoła parafialnego 3, zaś od kościoła filialnego 1,5 talara. Oprócz tego posiada ogródek, który uprawia…”
Protokół z roku 1868 sporządzony na skutek przekazania bruśkowskiego kościółka do nowoutworzonej parafii przy kościele zamkowym w Koszęcinie mówi o majątku bruśkowskie drewnianej świątyni.
W kasie znajdowało się wówczas: 126 talarów, 9 groszy srebrnych i 11 fenigów. Uposażenie organisty – nauczyciela Steichera – wynosiło rocznie – 22 grosze srebrne i dodatkowo za funkcję kościelnego 1 talar i 10 groszy.
W 1819 roku napisano w prokole, że „… w bruśkowskim kościele dzwonią dwa dzwony – jeden o wadze 250 kg i średnicy 60 cm, drugi o wadze 15 kg. Dnia 22 czerwca 1947 roku ufundowano dla bruśkowskiego kościółka nowe dzwony, większy o wadze 75 kg z napisem: „Juda Tadeusz”, mniejszy o wadze 25 kg z napisem: „Jan Chrzciciel”. Na krawędziach dzwonów umieszczono napis: „Brusiek – Górny Śląsk 1947. Powstałem z ofiar parafian i sympatyków kościoła zabytkowego.”
Budowniczymi i fundatorami burśkowskich kościółków byli właściciele kuźnic, choćby wymienić Andrzeja Kochcickiego panującego w Koszęcinie w XVII wieku, rodzinę Sobków i 3 pokolenia rodziny Hohenlohe – Ingelifngen.
Właściciele kuźnic i dóbr koszęcińskich byli zawsze patronami kościoła, na których ciążył obowiązek utrzymania w należytym porządku obiektów sakralnych, jak również służby kościelnej.
Kościółek był zawsze filialną świątynią sadowskiej parafii, zaś od roku 1868 kiedy utworzono samodzielną kuraturę przy kaplicy zamkowej p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Koszęcinie, Brusiek przyłączono do parafii koszęcińskiej. W 1959 roku utworzono w Drutarni stację duszpasterską p.w. MB Fatimskiej, a w roku 1977 erygowano parafię.

Tekst autorstwa Jana Myrcika z książki: “Drewniane kościoły na ziemi lublinieckiej”